Indie: wizyta u fryzjera

Tomek Dembczyński: Raport z wizyty u fryzjera w Indiach, Goa Dzisiaj rano byłem u fryzjera. Ale jazda. Budka niczym nie różniła się od starego przystanku autobusowego, a w środku było wielkie lustro, fotel i gościu. Po tradycyjnej wymianie zdań, czyli on: -„bul bul bul bol bol bul-, a ja: – Ok- usiadłem na fotelu. Facet wpierw włączył bollywoodzką muzę na... Czytaj więcej