Ramayana: najważniejszy epos hinduski

Ramayana: najważniejszy epos hinduski

Indyjski poemat epicki Ramayana powstał około trzy i pół tysiąca lat temu.

Według przekazów autorem eposu jest poeta zwany Walmiki.  Dzieło obejmuje 24 tysiące strof spisane w sanskrycie.

Ramajana obecna jest w świadomości społecznej ponad pięciuset milionów mieszkańców Indii i każde dziecko, każdy dorosły zna – mniej lub bardziej – treść eposu, historię spotkania Sity i Ramy oraz dalsze dzieje młodych.

Każdy zna tę historię i jest ona z okazji każdego najbłahszego wydarzenia inscenizowana w różnych formach zarówno tradycyjnej jak i nowoczesnej sztuki. Ramajanę nazywa się powszechnie Księgą Nieprzemijającej Filozofii, gdyż zawiera ona nie tylko przekaz będący korzeniem historii narodu indyjskiego, ale też subtelny symbolizm znajdujący odzwierciedlenie w realiach współczesności. Sposób przedstawiania motywów, działań i reakcji ludzkich służy za wzór interpretacji i zastosowania we wszystkich czasach i warunkach życia. Owe negatywne postaci Ramajany zwane asurami spostrzega się współcześnie na wysokich szczeblach władzy wojskowej, ekonomicznej czy politycznej.

Indie sa krajem wielojęzycznym, gdzie każdy region ma swój język. Tak więc na podstawie dzieła Walmikiego powstały na przestrzeni wieków setki tłumaczeń eposu na języki regionalne. Oto mamy dzieło to napisane w języku Bengali, Assamese, Oriya, Kannada, Telugu, Malayam – by wymienić tylko niektóre – i oczywiście w Hindi.

Do moich rąk trafiła skrócona wersja Ramayany spisana prozą autorstwa R.K.Narayana w tłumaczeniu Kaliny Wojciechowskiej wydana w Polsce w 1984 roku. Narayan opiera się na tamilskiej (Tamil Nadu – stan w południowej części Indii) wersji eposu napisanej w XI wieku przez poetę imieniem Kamban. Według przekazu o powstaniu tej wersji uważa się, że Kamban spędzał każdą noc na studiowaniu i analizie wersji sanskryckiej Ramayany Walmikiego, a każdy dzień na pisaniu kilku tysięcy strof tamilskiego dzieła. Ostatecznie dzieło Kambana zawierało dziesięć i pół tysiąca strof spisanych na palmowych liściach.

Redukując ten wielki epos do najważniejszych wydarzeń, których treść znana jest każdemu w tym wielkim kraju powiem, że stanowi on historię dziejów Sity i Ramy będącymi w ludzkich umysłach uosobieniem największych wspaniałości. Oto Rama urodził się w rodzinie pewnego króla zapominając w ludzkim ciele, że jego prawdziwą manifestacją jest umysł wielkiego Wishnu – najwyższego władcy świata. Jednak mędrzec Wishwamitra – mistrz i nauczyciel Ramy i jego brata Lakshmana, z którym spędzał swą młodość był świadom prawdziwej natury królewskiego syna oraz jego nadprzyrodzonych mocy. Pokierował więc umiejętnie wydarzeniami pozwalając, by młodzi sami przekonali się o swej boskiej naturze. W biegu wydarzeń Rama spotkał królewską córkę Sitę, której prawdziwą naturą był umysł wielkiej Lakshmi – małżonki Wishnu. Młodzi spotykając się poczuli swoje nieprzezwyciężone powinowactwo nie wiedząc o swej boskiej naturze. Mądrość mistrzów i siła dobrych życzeń otaczających królewskie rodziny poddanych sprawiła, że nic nie mogło stanąć na przeszkodzie związkowi potężnego Ramy i Sity o nadzwyczajnej urodzie.

Jednak główną treścią epopei jest zwycięstwo Ramy i jego ekipy nad demonem Rawana zamieszkującym wyspę Lanka – obecna Sri Lanka. Oto Rawana ukradł przepiękną Sitę, gdy młodzi zamieszkali w lesie będąc na wygnaniu z królestwa Kosali…

Moja osobistą kwestią do rozwiązania stało się rozstrzygnąć jak to się stało, że Sita i Rama wielbieni przez wszystkich poddanych Kosali znaleźli się na wygnaniu. Oto więc dotarłam w wersji Narayana do momentu, gdy stary król Dashartha, ojciec Ramy dostrzega swą starość i postanawia przekazać koronę wybranemu synowi. Niewątpliwie jej dziedzicem ma być Rama, jest jednak w królestwie jedna jedyna osoba, której bardzo zależy, by dziedzictwo przeszło w ręce jego brata Bharata.  Jest nią garbata Kuni, zwana też Mantharą – przyjaciółka i powierniczka najulubieńszej żony króla, Kajkeji i jednocześnie matki Bharata, brata Ramy. Każdy z książąt Kosali i braci księcia Ramy jest synem innej matki i króla Dasharthy.

Oto więc czytam, jak Kuni dowiaduje się, że królem ma zostać Rama. Przybiega ona do komnat swej pani z tą wiadomością, lecz ta uspokaja ją twierdząc, że wszystko jest zgodne z boską wolą. Kuni jednak uparcie próbuje przekonać Kajkeji o czekającym ją upadku jako starej zapomnianej kobiety. Kajkeji przedstawiona jest jako święta wykonawczyni boskiej woli – tłumaczy ona głupiutkiej garbusce, że „Rama urodził się, by być władcą.”

Czyż nie wiesz, że człowiek o jego pozycji powinien mieć pięć matek: tę, co go urodziła, macochę, siostrę ojca, żonę starszego brata i żonę guru – wszystkie one mają tę sama rangę matki (…) Jestem jego matką tak samo jak Kausalja. Toteż mylisz się biorąc mnie za głupią, która nic nie rozumie.

W takim oto tonie toczyła się rozmowa dwóch przyjaciółek. Jak ostatecznie garbata Kuni przekonała królową do swych racji nie dowiedziałam się. Ze strony 80 przeskoczyłam niespodzianie i wbrew własnej woli – jakiś wielbiciel eposu wyjął z bibliotecznego egzemplarza Ramayany osiem kartek – na stronę 97… gdzie było już po fakcie…

Artykuły powiązane

Zostaw komentarz

Войти с помощью: