Szczepionkowa mistyfikacja
„Szczepionka jest ogromną szansą na uodpornienie społeczeństwa na zakażenie, zdobycie kontroli nad transmisją wirusa SARS-CoV-2. Jest nadzieją na powrót do normalności.
Zjawisko zakażeń spowodowanych wirusem SARS-COV-2 oraz skuteczność i bezpieczeństwo szczepionek przeciw niemu są coraz lepiej poznane, ale ta wiedza wciąż ewoluuje.”
Raczej powiedzmy, że wciąż trwają dyskusje na temat covid. Więcej, cała naukowa „wiedza” na temat czym jest wirus jest wielkim ekranem mistyfikacji.
Szczepionki zapewniają lepszą ochronę niż choroby? To już jest oczywista komercyjna przesada.
Przy tym tempie nie tylko koty, dzieci i psy zostaną wkrótce zaszczepione, ale szczepienia będą obowiązkowe co 2-3 miesiące. Ale jest to oczywiste i celowe zatrucie ogromnej liczby ludzi. Kto więc przyznaje się do śmierci? Czy też cała odpowiedzialność zostanie ponownie przeniesiona na wirusy?
„Nie wiadomo jeszcze, jak długo trwa odporność i jak dobrze się chroni, i nie ma dowodów na to, że jakakolwiek szczepionka, w tym szczepionka przeciwko koronawirusowi, może wpływać na zdolność posiadania dzieci”. Ale by zostało to odkryte, czy trzeba przeprowadzać eksperymenty na ludziach? I jak możesz być pewien ochrony szczepionki, skoro wciąż tak wiele nie wiadomo o naturze wirusów? W jaki sposób?
Szczepionkowy interes – ze względu na swoją wysoką opłacalność – dawno już przestał podlegać jakimkolwiek kryteriom humanitaryzmu. Obecna sprawa z promocją szczepionek na covid przypomina sytuację, w której chcąc sprzedać dużą ilość ziemniaków ogłaszamy, że ziemniak – jak właśnie odkryto – stanowi skuteczne remedium na śmierć.
Cała teoria wirusów z setkami milionów wirusów, które również mutują, jest globalnym naukowym absurdem całkowitego braku krytycznego myślenia.
Jak długo bezradność będzie się kryła za sprytem tysięcy naukowców, którzy nigdy na oczy nie widzieli wirusa i wciąż powtarzają te same wyuczone frazy?



