Early Indians: pytania o korzenie Homo sapiens

Południowoindyjski dziennik TelanganaToday opublikował ostatnio nietuzinkową recenzję wydanej w 2018 r. książki „Early Indians” dotyczącej historii i pochodzenia całego gatunku Homo sapiens. Autorem tej opinii jest Anandesi Naga Raju.

Publikacja autorstwa znanego dziennikarza, Tony Joseph zatytułowana „Early Indians: Historia naszych przodków i skąd pochodzimy” analizuje badania archeologiczne i językowe oraz różne najnowsze badania genetyczne szczątków wczesnych ludzi na całym świecie. Autor przytacza także dane z badań wykopalisk Patne w Indiach, oraz Mehtakheri w regionie Nimar w stanie Madhya Pradesh skąd pochodzą najwcześniejsze mikrolity – małe kamienne narzędzia – datowane na 45 tysięcy lat temu. Wspomina o wykopaliskach Jwalapuram w Andhra Pradesh datowanych na około 77 tysięcy lat temu – „najprawdopodobniej produkt archaicznych hominidów” – oraz o Attirampakkam w Tamil Nadu, skąd pochodzą najwcześniejsze w Indiach paleolityczne narzędzia datowane na około 1,2 miliona lat temu.

Za podstawę Joseph przyjmuje m.in. twierdzenia, zgodnie z którymi Homo sapiens istnieje od około 300 tysięcy lat. Pierwsi migrujący Homo sapiens pojawili się około 70 tysięcy lat temu w Afryce, skąd około 5 tysięcy lat później dotarli do Indii i stanęli twarzą w twarz z archaicznymi ludźmi już tu żyjącymi. Fale tych migrantów dotarły również do części Azji Środkowej i Europy między 60 tysięcy a 40 tysięcy lat temu. Wcześni Indianie przybyli do Indii z czasem z Afryki, Zachodniej, Wschodniej i Środkowej Azji.

Ostatecznie Joseph dowodzi na końcu swojej pracy, że – „Wszyscy jesteśmy Indianami. Wszyscy jesteśmy migrantami„. To podsumowanie opiera na szeregu dociekań bazujących na ogólnej teorii, że gatunek ludzki wywodzi się właśnie z regionu Azji Południowej. Prócz wspomnianych wyżej miejsc stanowisk prehistorycznych wspomina także o nieco młodszej, choć bardzo tajemniczej i wciąż niezbadanej cywilizacji Harappa… Osobiście uważam, że twierdzenie, które wyprowadza Homo sapiens z regionów Indii przydaje ludzkiemu gatunkowi więcej godności i napawa optymizmem w tych mrocznych czasach Kaliyugi.

Szczególnie właśnie Harappa charakteryzowała się bowiem niespotykanym w innych cywilizacjach upunktowieniem na „sprawy wyższe”, choć nie udało się badaczom dociec charakteru ówczesnych wierzeń ani potwierdzić istnienia instytucji kapłana w ich społeczności.

Być może spoiwem społeczności nie była wcale znana nam „duchowość” kreująca koncepcje i instytucje religijne, a  czysta praktyczność wspomagana doskonałą komunikacją między ludźmi, co przejawiało się m.in. w harappańskiej architekturze oraz wybiórczym zastosowaniu ówczesnych osiągnięć innych cywilizacji.

Zgodnie z koncepcją czasu liczącego yugi – bardzo długie epoki ludzkości – w okresie Harappa trwała wcześniejsza jeszcze Dwaparayuga charakteryzująca się lepszymi warunkami i szlachetniejszymi – ogólnie mówiąc – istotami. Stąd twierdzę, że właśnie być może cywilizacja Harappa była ostatnią przed nastaniem Kaliyugi przystanią tych istot. 

» Kaliyuga i inne yugi

» Poszerzona teoria ewolucji

Ku mej radości, Joseph zakończył swoja książkę słowami: „Wszyscy jesteśmy Indianami. Wszyscy jesteśmy migrantami”.

„Fascynująca historia nowych odkryć DNA, śledząca ludność Indii od prehistorii do bliskiej historii” – tak zapowiada niniejszą pozycję Sujatha Byravan w TheHindu trzy lata wcześniej.

Swoją wypowiedź sister Byravan kończy ostrzeżeniem, że „ideolodzy wyższości rasowej mogą prawdopodobnie nie zgadzać się z tymi lub innymi odkryciami naukowymi na temat ewolucji lub migracji ludzi.”

I rzeczywiście, Anandesi Naga Raju z TelanganaToday wyraża niemal oskarżenie pod adresem autora w następujących słowach – „Należy być absolutnie pewnym dowodów naukowych, zanim dojdzie się do wniosków na temat różnic rasowych i kastowych, które mogą skutkować konsekwencjami politycznymi i społecznymi.” – twierdząc, że końcowy wniosek jest raczej przedwczesny, pomimo że autor jest obiektywny w swoim podejściu.

Anandesi Naga Raju – „Tony Joseph błędnie sugeruje, że „wyższe kasty w ogóle lub bramini w szczególności” są Aryjczykami, cytując „wiele badań wielokrotnie wykazywało, że istnieje znacznie wyższa częstość występowania genu R1a wśród wyższych kast niż niższych kast i jest to około dwa razy wyższe wśród braminów niż wśród ludów plemiennych”.

Naga Raju krytykuje, zadając przy tym kluczowe pytania, które póki co pozostają bez odpowiedzi z braku dowodów – można jedynie dociekać znając warunki prehistoryczne oraz mając możliwość wyobrażenia sobie struktury ówczesnych społeczeństw. Naga Raju jednocześnie wydaje się mocno trzymać swojej koncepcji, która być może ma na celu zatarcie różnic kastowych, wyrównanie społeczeństwa i podniesienie tak popularnej ostatnio poprawności politycznej, co być może jest korzystne dla społecznej sytuacji ubogich rodzin w Indiach, ale z pewnością zatrze korzenie i pamięć przodków…

„Tony Joseph spekuluje, że większość prehistorycznych Indian albo wyginęła z powodu klęsk żywiołowych, albo z powodu tak zwanej „inwazji aryjskiej”. Zamiast wyjaśnić wiele prehistorycznych zagadek Indii, Joseph potęguje zamieszanie w swojej książce. Stwierdza, że „język harappański był protodrawidyjski” i „dociera do południowych Indii z północno-zachodnich Indii … po upadku cywilizacji Harappa”. Jest to spekulacja, jeśli nie jawna pomyłka, że język harappański jest protodrawidyjski, ponieważ jego język nie został jeszcze rozszyfrowany, nie mówiąc już o jego propagacji z północy na południe.

Podkreśla, że Aryjczycy przybyli do Indii „najpierw z kazachskiego stepu w kierunku regionów Azji Środkowej… potem w kierunku południowej Azji przez całe drugie tysiąclecie p.n.e.”. Twierdzi jednak, że „społeczność protodrawidyjska prawdopodobnie przeniosła się gdzieś na południe od dzisiejszego Iranu”. Jak to się stało, że zarówno Aryjczycy, jak i Drawidowie wyemigrowali do Indii z sąsiednich regionów zachodniej lub środkowej Azji? Dlaczego nie zaplątali się bliżej ich miejsc pochodzenia?

Artykuły powiązane