Pogrzeby w Wieży Ciszy i deficyt sępów

W związku ze śmiercią szóstego kolejnego szefa grupy finansowej Tata Sons, Cyrus Pallonji Mistry prasa azjatycka aktualnie rozpisuje się o tym kim był oraz jaki pozostawił majątek.

Spośród tych niusów interesującym wydaje się być temat samego pogrzebu oraz społeczności Cyrusa. Cyrus Mistry należał do społeczności Parsi i feralnego dnia 4 września wracał właśnie z miasta pielgrzymów Parsi, Udvada w stanie Gujarat. Zginął w niedzielę w wypadku samochodowym w stanie Maharashtra na autostradzie Mumbai-Ahmedabad w Charoti w dystrykcie Palghar wraz ze swoim przyjacielem, Jehangir Pandole. Jako przyczynę wypadku podaje się nadmierną prędkość i błąd w ocenie sytuacji na drodze.

Zostaną skremowani w elektrycznym krematorium w Ruli lub pozostawieni na pożarcie w Wieży Ciszy w rejonie Dungarwadi w Mumbaju.

Ludzie tradycji Parsi kilka tysięcy lat temu przybyli z Persji do Indii, ich obrzędy religijne znacznie różnią się od rytuałów innych społeczności w Indiach. Podczas gdy w hinduizmie ludzie powierzają zwłoki ogniu lub wodzie, chrześcijanie i muzułmanie grzebią zwłoki w łonie ziemi, zgodnie z wierzeniami zoroastryzmu, ogień, woda i ziemia są trzema świętymi żywiołami. W związku z tym spalając martwe ciało, czynimy żywioł ognia nieczystym, wpuszczając je do rzeki zanieczyszczamy żywioł wody, a pochówek zanieczyszcza żywioł ziemi. Dlatego indyjscy zaratustrianie oddają martwe ciało niebu po śmierci.

Za każdym razem, gdy ktoś umiera w społeczności Parsi, jego ciało jest umieszczane na szczycie Wieży Ciszy, gdzie jest pożerane przez sępy i inne ptaki. Tradycja zoroastryjska uważa ludzkie zwłoki i zwłoki zwierząt – prócz ściętych włosów i paznokci – za nasu , czyli nieczyste. W szczególności uważa się duch demona Nasu wdziera się do ciała zmarłej osoby i zanieczyszcza wszystko, z czym się ono zetknie.

Wieża Ciszy – zwana w ich społeczności dakhma – to miejsce, w którym ciała ludzi społeczności Parsi są zabierane po śmierci. Wieża ta zbudowana jest na planie okręgu, ciała zmarłych są tam trzymane w promieniach słońca.

Ponieważ treścią życia tych ludzi jest jakość myśli, słów i uczynków, to dzięki tej tradycji – będąc już martwymi – mają szansę dokonania w ten sposób ostatniego aktu miłosierdzia dostarcza pożywienia ptakom.

Współczesne wieże dakhma są jednorodne w swojej konstrukcji. Dach jest prawie płaski, o obwodzie nieco wyższym niż jej centrum, podzielony na trzy koncentryczne kręgi: ciała mężczyzn są układane wokół zewnętrznego kręgu, kobiety w drugim kręgu, a dzieci w wewnętrznym kręgu.

Po wybieleniu kości przez słońce i wiatr – co może trwać nawet rok – są one gromadzone w dole ossuarium pośrodku wieży, gdzie stopniowy rozpad wspomagany jest dodatkiem wapna, a pozostały materiał spływa wraz z wodą deszczową.

Na teren rytualny krąg może wejść tylko klasa karawanów, ludzi zajmujących się obsługą tego rytuału.

Na początku XX wieku irańscy zoroastrianie stopniowo zaprzestali używania dakhma i zaczęli preferować pochówek lub kremację. Ortodoksyjni wyznawcy jednak nadal utrzymywali te wieże. W końcu w latach siedemdziesiątych rytualne pozostawianie ciał na pożarcie zostało zabronione przez prawo.

Parsowie indyjscy pozostali jednak przy starej tradycji. Pod koniec XX wieku populacja sępów na subkontynencie indyjskim zaczęła stopniowo się zmniejszać.

Ponieważ populacja sępów obecnie maleje, społeczność stoi teraz w obliczu problemów pogrzebowych. Sępy szybko zjadają zwłoki, ale z powodu braku ptaków zwłoki pozostają w sępiej stołówce przez zbyt długi czas.

W takiej sytuacji teraz niektórzy ludzie ze społeczności Parsi zaczęli odprawiać ostatnie obrzędy zgodnie z hinduskimi zwyczajami.

Artykuły powiązane