Polka rekordzitą świata w finale wspinaczki

Polka Aleksandra Mirosław pobiła rekord świata w czasówce, pierwszej z trzech konkurencji w finale w wspinaczce sportowej, która debiutuje jako dyscyplina na igrzyskach w Tokio.

O wygraną w czasówce Polka walczyła z Francuzką Anouck Jaubert. Zwyciężyła w świetnym stylu z czasem 6,84 s. To rekord olimpijski i jednocześnie rekord świata. Od poprzedniego, należącego do Rosjanki Julii Kapliny, lepszy o 12 setnych.

Rekord to nie wszystko. Polka prowadzi też po czasówce. Osiem zawodniczek rywalizowało systemem pucharowym. W ćwierćfinale Polka była szybsza od Chaehyun Seo z Korei Południowej. Jej czas to 7,49. W półfinale zaś nie dała szans Japonce Akiyo Noguchi.

Udanym występem w pierwszej części zawodów Mirosław potwierdziła, że specjalizuje się w sprincie, w którym dwukrotnie (2018 i 2019) zdobywała mistrzostwo świata. W kombinacji w 2019 roku była czwarta.

Wspinaczka sportowa zadebiutowała w programie igrzysk olimpijskich. Zawodniczki rywalizują w kombinacji, na którą składają się wspomniana czasówka oraz bouldering i prowadzenie. O ostatecznej kolejności decyduje iloczyn miejsc zajętych we wszystkich konkurencjach.

Marcin Dzieński, mistrz świata we wspinaczce na czas z 2016 roku stwierdził, że „Ola ma realną szansę na medal olimpijski”. Jego zdaniem kluczem było wygranie czasówki, co Polce się już udało. W dwóch pozostałych konkurencjach może wystarczyć jedno siódme miejsce na osiem. To właśnie z siódmej lokaty Polka zakwalifikowała się do ośmioosobowego piątkowego finału zawodów w Tokio.

Artykuły powiązane

Zostaw komentarz

Войти с помощью: