Kathmandu: historia pewnej bramińskiej rodziny

Kathmandu: historia pewnej bramińskiej rodziny


Notice: Trying to access array offset on value of type null in /home/eurorune/lifeofus.net/wp-content/plugins/cws_google_picasa_pro/shortcodes/partials/results_carouselGP.php on line 34

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/eurorune/lifeofus.net/wp-content/plugins/cws_google_picasa_pro/shortcodes/partials/results_carouselGP.php on line 34

Oto historia pewnej nepalskiej rodziny, która zbudowała od zera swój dom i status społeczny w stolicy.

Namaste

Nazywam się Durga Devi Dulal. Urodziłam się w niedzielę, dnia 20 marca 1977 roku według kalendarza gregoriańskiego we wsi zwanej Madhumalla w dystrykcie Morang, Nepal Wschodni.

Było nas siedmioro: ojciec, matka, cztery córki i syn. Ja byłam trzecim dzieckiem, drugą córką moich rodziców. Jako dziecko byłam cicha i zdyscyplinowana. Bardzo chciałam studiować, ale niestety szkoła była w naszej wsi tylko do siódmej klasy. Aby uczyć się dalej musiałam zmienić szkołę.

Nowa szkoła była oddalona o godzinę drogi od naszego domu i codziennie pokonywałam ją pieszo. Po drodze znajdowało się kilka strumyków i w sezonie deszczowym – gdy rzeki wzbierały – droga stawała się niemożliwa do przejścia. Z tego powodu przerwałam moją naukę.

Po rozmowie z rodzicami zdecydowaliśmy, że wspólnie z przyjaciółmi pojadę do Kathmandu, gdzie możemy się uczyć fachu tkania dywanów.

Gdy przybyłam do Kathmandu, miałam 13 lat. Tkania dywanów uczyłam się przez 2 lata wspólnie z moimi przyjaciółmi, a potem rozpoczęłam pracę w tej branży. Mieszkałam wtedy w Chhauni, w pobliżu stupy Swayambhunath, gdzie wynajmowałam pokoik.

Durga Devi Bhattarai przy kołowrotku w fabryce dywanów

W tym czasie poznałam mojego męża. Pracował on przy naprawie dywanów i pewnego razu przybył do naszej fabryki, aby zreperować kilka uszkodzonych artykułów. Potem widzieliśmy się jeszcze w fabryce, gdy przychodził tam coraz częściej by realizować zlecenia.

Pewnego dnia spytał mnie o imię i skad pochodzę. Okazało się, że oboje pochodzimy z dystryktu Morang. Czas mijał i stawaliśmy się sobie coraz bliżsi. W końcu pewnego dnia zaproponował mi małżeństwo. Mieszkał zaledwie kilka minut drogi od mojego domu.

Młoda para Dulal w świątyni Dakshinkali, Kathmandu

Gdy otrzymałam propozycję, nie miałam pojęcia co powinnam zrobić. Odpowiedziałam mu, że muszę uzyskać zgodę rodziców. Ale moi przyjaciele poradzili mi, bym się zgodziła. Poszłam za tą radą i 19 lutego 1999 roku wzięliśmy ślub w Dakshinkali Temple w Kathmandu.

Pierwsze nasze dziecko – Manish – urodził się 26 sierpnia 1995 roku. Potem – 1 stycznia 1999 roku – przyszły bliźniaki, Ram i Laxman. 

Młoda rodzina Dulal z synkiem Manishem w mieszkanku w Chhauni, Kathmandu

Durga Devi  Bhattrai 

przybyła do stolicy ze wsi Madhumalla w tym samym dystrykcie Nepalu – Morang, z którego pochodzi jej późniejszy mąż.

Ojciec Durgi nazywa się Hom Nath Bhattrai i ma aktualnie 84 lata. Mama Durgi nazywa się Damber Maya Bhattrai – obecnie liczy 75 lat.

Ojciec rodziny Hom Nath Bhattrai z wnukami Ramem i Laxmanem

Najmłodsza siostra, Kamana Khatiwada ma teraz 30 lat. Młodsza siostra, Saradha Ghimire, czyli trzecia córka ma 35 lat. Durga ma 43 lata, jest drugą córką swoich rodziców. Starsza siostra, Radhika Luitel – pierwsza córka – ma obecnie 47 lat. Najstarszy jest brat, Chabi Lal Bhattrai, który ma obecnie 50 lat. Cała czwórka rodzeństwa ma obecnie swoje rodziny mieszkające nadal w Madhumalla, w pobliżu domu rodziców.

Rodzina Bhattarai – prawie – w komplecie, od lewej: brat Chabi Lal, ojciec, matka, najstarsza siostra Radhika, Durga i najmłodsza siostra Kamana z synkiem

W czasie realizacji tego artykułu brat odwiedził siostrę w Kathmandu.  Był on krótko w stolicy i po kilku dniach powrócił do Madhumalla, gdzie mieszka ze swoją żoną Nirmala Bhattrai i dziećmi.

Devi Prasad Dulal

pochodzi z gaun wikas Sanischara w dystrykcie Morang, w Pierwszej Prowincji Nepalu, czyli na wschodzie kraju.

W rodzinie miał czternaścioro rodzeństwa: czterech braci i dziesięć sióstr, z których pięć zmarło we wczesnym dzieciństwie, głównie ze względu na ubóstwo i trudne warunki życia oraz prawdopodobnie ze względu na niski status nowo urodzonych dziewczynek w tradycyjnym społeczeństwie nepalskim. Devi jest trzecim z pięciu braci.

Ojciec nazywał się Siva Prasad Dulal, matka Devi nazywała się Durpada Dulal.  Oboje rodziców piętnaściorga od kilku lat nie żyje. Na poniższym zdjęciu Siva Prasad w towarzystwie synowej i jej rodziców.

Durga Devi z rodzicami i teściem w Manakamana Mandir, rok 2004 – 2062 BS 

Pozostałe rodzeństwo zamieszkuje w różnych regionach kraju ze swoimi obecnymi rodzinami. Odwiedzają się oni nawzajem przy różnych okazjach. W czasie realizacji tego projektu stolicę odwiedził starszy brat Devi, Jaya Prasad Dulal oraz jego syn, Yangra Dulal, który na moim filmie przyjmuje rolę tłumacza w rozmowie z Durgą. Przyjechali do Kathmandu na dwa tygodnie by odwiedzić rodzinę brata oraz ważne świątynie hinduskie w stolicy i po tym czasie wrócili do domu w Morang.

Devi przyjechał do Kathmandu mając 14 lat, by pracując podnieść warunki bytu swojej rodzinie. Na początku swojej kariery w stolicy pracował w fabryce dywanów zarabiając 50 nepalskich rupii za dzień pracy, co stanowi cenę jednego chleba lub jednej porcji chowmin – makaronu z warzywami.

Młodzi rodzice Dulal

Rodzina Dulal

Pobrali się z Devi, gdy ona miała 17 lat, a on 25. Teraz ona nazywa się Durga Devi Dulal. Mają trzech dorosłych synów. Wszyscy urodzili się w Kathmandu w szpitalu Prasodhit Ghriya Thapathali.

Po ślubie zamieszkali w regionie stolicy zwanym Chhauni – w pobliżu stupy Swayambhunath – wynajmując niewielkie miejsce. Tam urodził się ich pierwszy syn Manish. Mieszkali tam przez kilka lat i w czasie kiedy jeta – pierwszy syn – był wieku wczesnoszkolnym przeprowadzili się w okolicę Tinchuli chowk na osiedlu Baudha.

Devi Prasad przyjmuje błogosławieństwo od przyjaciela przed wylotem do Malezji

Wtedy to Devi Prasad otrzymał propozycję wyjazdu do Malezji na dwuletni kontrakt. W czasie jego pobytu w Malezji chłopcy zaczęli chorować, mama bardzo martwiła się tym oraz niekorzystną wówczas sytuacją finansową rodziny. Fabryki dywanów zostały pozamykane w związku z ujawnieniem i przeciwdziałaniem zatrudnianiu dzieci. Ani rząd nepalski ani ingerujące w sprawę zachodnie organizacje pozarządowe nie zrobiły nic w kierunku, by zapewnić dochody pozostałym bez utrzymania rodzinom. Zwiększyło się bezrobocie i wiele rodzin prowadząc do tej pory względnie znośne życie popadło nagle w biedę.

Bracia Ram, Manish, Laxman

Devi przerwał kontrakt i wrócił do domu po dziewięciu miesiącach z niewielką kwotą zarobionych pieniędzy. Wtedy rodzice postanowili sami się zorganizować. Zakupili w okolicy niewielki sklep z wyposażeniem za kwotę 18 tysiecy rupii. Powoli stawali na nogi i wkrótce mogli wziąć nieco większy sklepik.

Rodzina z wizytą w miejscu zawarcia ślubu rodziców – Dakshinkali Mandir

Najstarszy – Manish Dulal – ma obecnie 23 lata i studiuje w kierunku Hotel management. Dwóch kolejnych to bliźniaki – praktycznie nie do odróżnienia: Ram i młodszy o siedem minut Laxman. Mają oni po 20 lat i studiują Business administration.

Wszyscy trzej chłopcy wspierają rodziców w prowadzeniu sklepu. Wszyscy trzej doskonale władają angielskim, co jest bardzo korzystne przy prowadzeniu rodzinnego interesu w regionie, jakim jest Bauddha – dzielnica coraz bardziej nawiedzana przez zagranicznych turystów.

Rodzinny interes

Rodzina prowadzi od szesnastu lat “Dulal Cold Store”- sklep spożywczo-przemysłowy oferujący podstawowe produkty spożywcze i produkty codziennego użytku. Sklep znany jest w okolicy z dobrego asortymentu i uczciwego traktowania klienta. Dochód dzienny rodziny pozwala spełniać szerokie potrzeby edukacyjne młodzieży w rodzinie i różnego rodzaju powszednie zachcianki oraz podstawowe potrzeby rodziny hinduskiej, takie jak wybór ekskluzywnych sari świątecznych oraz złota biżuteria.

Jou satu 

W dniu następującym po festiwalu Nepalskiego Nowego Roku następuje hinduskie święto Parshuram Jayanti symbolizujące rocznicę zawarcia małżeństwa przez Shivę i Parvati. Tego dnia tradycyjnie częstuje się sąsiadów i przyjaciół smakołykiem zwanym jou satu.

» Tu oglądaj jak degustowaliśmy jou satu – słodki proszek z jęczmienia

Nasz zaprzyjaźniony sklepik Dulal Cold Store stanowił w dniu Parshuram Jayanti centrum degustacji przepysznego jou satu, którego nasza rodzina także skosztowała. Durga częstowała wszystkich, którzy odwiedzili sklepik nalewając soczek do plastikowych kubków z czajniczka i sypiąc na rękę łyżeczkę słodkiego proszku. Wszystkiego było wystarczająco, każdy kto przyszedł został obdarowany tego dnia: doskonała organizacja małego święta urządzonego z myślą o satysfakcji i przyjemności innych. Taka umiejętność to cecha osób, ktore zrealizowały już w swoim życiu swoje cele i pragnienia bytowe.

Subskrybuj mój kanał youtube – film poniżej.

 

Historia opowiadana przez mamę

Poranna pudża w tradycji brahmnińskiej rodziny Dulal

Krótki reportaż z imprezy Sapta

Śpiewają hymn Nepalu przy każdej okazji

Poranna gimnastyka w hinduskim wydaniu

Artykuły powiązane