Legenda kaliningradzkiego suma i piterskiego ptaszka

Legenda kaliningradzkiego suma i piterskiego ptaszka

Nabrzeże Weteranów to w Kaliningradzie jedno z miejsc niedzielnych spacerów mieszkańców i spotkań młodzieży. Umieszczono tam rzeźbę olbrzymiego suma rzekomo żyjącego w rzece Pregoła.

Historia cudownej ryby, która w ciągu dwóch lat stała się miejską legendą, jest ściśle związana z odbudową stojącego nieopodal Wysokiego Mostu. 

Rzeźba z brązu przedstawia dwumetrowego suma leżącego na kamieniu. Klucz wisi na jednym z jego wąsów, a rybi ogon otacza Dom Strażnika Wysokiego Mostu, obok którego spotkano go po raz pierwszy.

Tworząc kompozycję, autor rzeźby Andriej Szewcow inspirował się twórczością kaliningradzkich dzieci, które wzięły udział w tematycznym konkursie kreatywnym. To one wymyśliły, jak miałby wyglądać mieszkaniec Pregoły, którego tak naprawdę nikt nigdy nie widział w całej jego okazałości.

Niemniej jednak miasto wymyśliło własną bajkę o sumie…

Przez wiele lat żył w basenie obok podpór Wysokiego Mostu, urósł ponad dwa metry długości i 200 kilogramów wagi. Zostałby więc, by łowić raki w komfortowej izolacji, ale spokój gigantycznej ryby został zakłócony przez płetwonurków budowlanych.

Łuskowaty bohater, który nigdy nie opuszczał swojego domu, postanowił pewnego razu udać się do Petersburga, gdzie dotarłszy do rzeki Fontanka zobaczył pomnik Czyżika-Pyżika.

Czyżikami-Pyżikami nazywano w XIX wieku studentów Imperatorskiego Uniwersytetu Petersburskiego, który powstał za czasów cara Mikołaja I niedaleko rzeki Fontanki.

Studenci nosili zielone mundury z żółtymi mankietami, co przypominało upierzenie czyżyka. Przyszli prawnicy słynęli z arogancji, mówiło się więc, że „pyżyli się”. Z tego powodu nazywano ich „pyżikami”.

Studenci lubili spędzać wolny od nauki czas w tawernach, a następnie po pijanemu spacerować wzdłuż nabrzeża kanału. Już więc w tamtym czasie pojawiła się wśród mieszczan taka piosenka:

Czyżik-Pyżik, gdzieś ty był?
Na Fontance wodku pił.
Wypił lampkę, wypił dwie,
Zaszumiało w głowie…

Melodia Czyżika stała się bardzo popularna, wykorzystał ją Rimski-Korsakow, potem pojawiła się w klasyce rosyjskiego filmu („Iwan Wasiljewicz zmienia zawód”), następnie stała się także elementem pop-kultury.

Pomnik dla Czyżik-Pyżika został wzniesiony w 1994 roku na nabrzeżu rzeki Fontanka w pobliżu Uniwersytetu Petersburskiego. Ta 11-centymetrowa figurka ptaka Czyża przysiadła na ścianie mostu. Autorami tej pracy są słynny gruziński artysta i reżyser filmowy Rezo Gabriadze oraz rzeźbiarz Wiaczesław Bukhaev.

Uważa się, że jeśli rzucisz monetę na cokół posągu i nie spadnie ona do wody, twoje życzenie z pewnością się spełni. Czyżyka powinni odwiedzać również weselnicy – pan młody musi przywiązać szklankę do długiego sznura, opuścić ją do pomnika i ostrożnie stuknąć się kieliszkiem z ptasim dziobem. Jeśli zrobi wszystko dobrze i nie rozbije szkła, nowożeńcy mają gwarancję długiego i szczęśliwego pożycia…

To tyle o czyżyku z Petersburga.

Nasz sum z Kaliningradu przypłynął więc tam, ujrzał kolegę i poczuł zazdrość. Mieszkańcy Kaliningradu postanowili więc uczynić mu przyjemność i uwiecznili go w brązie.

Ale prawdziwa historia suma kaliningradzkiego jest być może jeszcze bardziej fantastyczna niż ta fikcyjna.

Latem 2016 roku firma zamawiająca ABZ-Dorstroy przeprowadziła przebudowę mostu Wysokiego. Na dno Pregoły wysłano nurków, aby zbadali podwodną część podpór konstrukcji. Pracując na głębokości przy zerowej widoczności, jeden z płetwonurków pomylił suma z rurą. Ta jednak nagle wypłynęła na powierzchnię i zmusiła specjalistów do odwrotu.

„Średnica jego ust wynosi około 40 centymetrów. Może z łatwością wessać rękę lub nogę człowieka. A ten drapieżnik ma znacznie ponad dwa metry długości. Oceńcie więc sami” – tak o drapieżniku mówił nurek Siergiej Łabuński.

Były gubernator Nikolaj Tsukanov zgłosił się na ochotnika do rozwiązania problemu.

Urzędnik uznał, że mieszkaniec rzeki popychający nurków w plecy nie powinien być przeszkodą w ważnej budowie i nazwał całą historię kompletną bzdurą.

„Jeśli boją się sumów, chodźmy! Uwielbiam łowiectwo podwodne, wezmę podwodną broń, towarzysze, pójdziemy i odstraszymy tego suma, jeśli jest on tak bardzo straszny” – powiedział Tsukanov.

Niestety nikt nie był w stanie obserwować konfrontacji suma z urzędnikiem. Dosłownie tydzień później prezydent kraju zdymisjonował Nikolaja Tsukanova i mianował go swoim pełnomocnym wysłannikiem do Północno-Zachodniego Okręgu Federalnego.

Odbudowa mostu trwała dalej, a okoliczni mieszkańcy zaczęli żartować, że to sum odstraszył byłego gubernatora, a nie odwrotnie.

W rezultacie sum Pregoły zasłynął daleko poza granicami Kaliningradu i tak narodził się pomysł uwiecznienia miejskiej legendy w pobliżu Wysokiego Mostu, a byłego gubernatora zaproszono na inaugurację pomnika suma.

Początkowo rzeźba miała stanąć obok tunelu dla pieszych. Władze miasta uznały jednak, że bardziej odpowiednim miejscem będzie Nabrzeże Weteranów, które zostało odnowione na potrzeby Mistrzostw Świata 2018 i prowadzi od Wysokiego Mostu do miejsca zwanego Rybna Wioska. Teraz spacerujący nad Pregołą mają okazję sprawdzić, czy sum także spełnia życzenia.

A wszystko, co musisz zrobić, by spełnić swoje życzenie to potrzeć nos brązowej ryby…

Tymczasem w kwietniu 2021 roku pojawiła się w mediach informacja, że rybacy poławiający czasami nad rzeką wyłowili z rzeki lokalnego potwora i twierdzą, że to ten.

„Dziś wieczorem w rzece Pregoła ponownie złowiono wspaniałe trofeum o wadze 25 340 kg” – zrelacjonowali rybacy z grupy Rybałka w Kaliningradzie.

Artykuły powiązane