Procesja weselna 102-latka
2 marca 102-letni rolnik w wiosce Gandhra w dystrykcie Rohtak stanie Haryana, Duli Chand po raz ostatni wypłacił swoją emeryturę w wysokości 2500 rupii miesięcznie. 15 kwietnia został uznany przez rząd Haryana za zmarłego.
Wówczas jego emerytura została wstrzymana, a jego nazwisko wykreślone z ewidencji. Od tego czasu biega od stanowiska do stanowiska aby udowodnić, że żyje, ale żaden urzędnik go nie chce wysłuchać.
Zirytowany – aby udowodnić, że żyje – w czwartek urządził Band Baaja Baaraat, czyli własną procesję weselną na ulicach Rohtak.
Duli Chand, urodził się w 1920 roku i obecnie posiada akr ziemi w swojej wiosce. Ma siedemdziesięcioosobową rodzinę, w tym sześciu synów, wnuków i prawnuków. Jego żona zmarła jakieś piętnaście lat temu.
„Biegam po urzędach, od jednego urzędu do drugiego, żeby udowadniać, że żyję, ale nikt mnie do tej pory nie słuchał. Mam przy sobie wszystkie dokumenty, ale nie wiem, dlaczego wstrzymano moją emeryturę. Zrobiłem ten krok, ponieważ nie było innej możliwości, by udowodnić rządowi, że żyję. Wiele innych starszych osób, takich jak ja, którym wstrzymano emerytury, krążyło już po urzędach państwowych” – mówi Chand.
Ulicami Rohtak podążyła w czwartek procesja weselna. Duli Chand w stroju pana młodego siedział na rydwanie ozdobionym kwiatami, w okularach przeciwsłonecznych. Towarzyszyli mu członkowie rodziny, przyjaciele i kilku innych zainteresowanych.
Twój wujek (फूफा – fufa) żyje (102 lata)
„Uczynimy go ambasadorem osób starszych, których nazwiska zostały usunięte przez rząd z listy emerytur” – powiedział działacz społeczny Naveen Jaihind – „ponieważ otrzymaliśmy wiele telefonów od tych osób, że żyją. Jednak ich emerytury zostały wstrzymane, ponieważ ich nazwiska zostały zostały usunięte z list.”
Jaihind, który również towarzyszył Duli Chand w jego inicjatywie powiedział, że stulatek żyje, a na potwierdzenie tego ma swoją kartę Aadhaar, dokumenty osobiste i wyciągi bankowe.
Pod koniec swojej wspaniałej procesji Duli Chand i Jaihind spotkali się z byłym ministrem i przywódcą BJP – głównej w Indiach partii politycznej – Manishem Groverem i zażądali przywrócenia emerytury stulatkowi, pokazując mu jego dokumenty.



