Goa: ślub w tradycji hinduskiej

Goa: ślub w tradycji hinduskiej

Oto historia ceremonii ślubnej rodziców zaprzyjaźnionej dziewczynki, przeplatana komentarzami i uzupełnieniami odnośnie hinduskiej tradycji weselnej.

Mój tatuś nazywa się Padurag Shankar Gookar.

Ma trzech braci i cztery siostry, mieszkali oni w dużym domu w Kolam. Obie nasze rodziny – i taty i mamy pochodzą z kasty Chhetree, w której wykonywanym tradycyjnie zajęciem było wojowanie i zarządzanie.

Swatką była sąsiadka rodziców mojej mamy. Poszła ona do domu dziadka z propozycją, a następnie oni razem przyszli do domu rodziców mamy. Niedługo potem dziadek razem z tatą odwiedzili dom rodziców mamy, aby mogli oni się zapoznać. W tych czasach młodzi nie odwiedzali się nawzajem, nie chodzili do innych domów w gości.

Potem rodzice mojej mamy powiedzieli sąsiadce, by przekazała ojcu tatusia, że mama go lubi. Zaaranżowano małżeństwo na termin około miesiąc później. Mama miała wtedy 23 lata.

Mama nazywała się Mahesha Sagdu Gookar jako panna. Wychodząc za mąż za tatę przyjęła jego imię w miejsce imienia swojego ojca – Sagdu – oraz nowe imię dla siebie. Po zawarciu związku nazywa się więc Meena Padurag Gookar. Imię dla żony wybierają wspólnie członkowie rodziny przyszłego męża.

Dzieci z tego związku również noszą imię ojca na drugim miejscu po swoim imieniu. I tak ja nazywam się Vishita Padurag Gookar, a mój brat Vishnu Padurag Gookar. W dokumentach urodzeniowych dzieci znajduje się jedynie imię ojca, imienia mamy nie uwzględnia się w dokumentach.

Tatusia mama już nie żyła, a gospodarstwem zajmowała się żona starszego brata. W tym domu zamieszkali też moi rodzice po zawarciu związku małżeńskiego.

Gdy decyzja zapadła tatuś sprezentował mamie mangasutra – naszyjnik łączący złoto i czarne kamienie – najważniejszy atrybut kobiety zamężnej. Mangasutra jest obowiązkowa zarówno w społeczności hinduskiej, jak i muzułmańskiej, chociaż niektórzy noszą go tylko z okazji wielkich świąt lub wizyty w świątyni. W naszej społeczności mężatka nosi ten naszyjnik codziennie, tak jak i chuddo – szklane zielone bransolety.

Następnie skonsultowano się z hinduskim kapłanem, by ten ustalił murt – dogodny termin zawarcia związku. Najwięcej związków zawiera się po zakończeniu festiwalu Divali w listopadzie, a tuż przed Nowym Rokiem 31 grudnia – który też hucznie obchodzi się w Indiach, niezależnie od regionu i obowiązującego w nim kalendarza.

W ciągu tego miesiąca do ustalonej daty ślubu trzeba było zdążyć ze wszystkimi formalnościami i ceremoniami. W pierwszej kolejności w każdym domu odprawiano intensywniej niż zazwyczaj pudżę dla Ganeszi uosabianego z mądrością i zbawieniem.

Ganesz Pudża to pierwszy element jakiejkolwiek ceremonii. W tym wypadku przywołanie Lorda Ganeszi usuwa wszelkie przeszkody, jakie mogłyby pojawić się w czasie rytuału ślubnego.

Aby zawrzeć dobre związki z członkami przyszłej rodziny następuje czas osobistych prezentów:

Tatuś sprezentował mamie sari w dominującym różowym odcieniu, które ona ubrała na mandap – najważniejszy rytuał ślubny. Swojej córce – a mojej mamie babcia sprezentowała z tej okazji sari koloru żółtego. Przyszły zięć natomiast dostał od niej garnitur w kolorze czarnym.

Kilka dni przed ceremonią następuje czas na wszystkie konieczne dla pomyślnego związku modlitwy i pudże. Następnie państwo młodzi wspólnie przyjmują ślubne prezenty. Rodzina i przyjaciele stoją i po kolei obdarowują młodych.
Standardem jest, że członkowie rodziny obdarowują młodych droższymi prezentami, które mają wyposażyć dom w podstawowy sprzęt, natomiast przyjaciele i dalsi znajomi ze wsi lub innych prowincji przynoszą tańsze prezenty. Rodzice otrzymali z okazji swojego ślubu między innymi: nowoczesną pralkę, elegancki zestaw mebli, wygodna sofkę, stalowy komplet garnków i zestawy szkła stołowego w różnych stylach.

W tygodniu poprzedzającym zawarcie związku, a zaraz po pierwszej wizycie rejestracyjnej w urzędzie wyprawia się Sakharpuda, inaczej Rupaya Naral. Znaczeniem tego rytuału jest ostateczna słowna zgoda rodziców na zawarcie przez młodych związku. Dosłownie „sakhar puda” znaczy „pakiet słodyczy”, co pokrywa się z faktem, że na spotkaniu stół jest suto zastawiony łakociami. Ta uroczystość to także moment wymiany obrączek między młodymi.

Dzień przed ślubem wieczorem odprawia się Kanyadan, czyli Haldi Ceremony – pastą przygotowaną na bazie oleju kokosowego oraz kurkumy smaruje się twarz, włosy, ręce i nogi panny młodej, co gwarantuje jej długie lata w zdrowiu i olśniewającą urodę przez cały okres małżeństwa. Rodzina i sąsiedzi przychodzą w gości i wspólnie śpiewają.
Tradycja ślubna marathi (regionu stanów Goa i Maharastra) wymaga, by wujek – starszy brat mamy – sprezentował jej chuddo, zielone szklane bransolety, które nosi ona w czasie ceremonii małżeńskiej. Babcia natomiast – mama mamy – daje jej w prezencie złote bransolety. Ich ilość – minimum dwie! –  zależy od statusu rodziny, muszą one jednak być złote.

Przed ceremonią małżeńską – ale czasami po niej, jak to było w przypadku ślubu moich rodziców – przywołuje się z imienia dziewięć planet w rytuale zwanym Grahashanti, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy “spokój dla domu”. Ta ceremonia odbywa się w przyszłym domu młodej pary – przychodzi wielu – 5 lub 7 – kapłanów. Wspólnie z członkami rodziny odprawiają pudżę, rozmieszczają w domu lampki maślane i rozsypują ryż.

Podczas ceremonii mama ubrana była w kolorowe sari, które otrzymała od taty. W kolorystyce weselnego sari musi obowiązkowo wystąpić czerwień, a także inne kolory – nie może zaś być czarnego ani białego. Ponadto miała ona duże złote kolczyki, na szyi złoty naszyjnik, duży złoty nath – kolczyk w nosie, oraz zawieszone na czole bangatilo (mangtikka) – także ze złota.

Tatuś ubrany był w garnitur czarnego koloru, który otrzymał w prezencie od babci – mamy mojej mamy.
Pan młody maluje przyszłej żonie tikka za pomocą kurkumy oraz na czole, u nasady włosów znak małżeński – sindur – z czerwonej farby, które od tej pory musi ona obowiązkowo mieć każdego dnia – aż do śmierci męża. Potem odprawiane są pudże i śpiewane mantry.

Rytuał obejmuje siedmiokrotne obejście mandap – świątyni, w której odprawia się ceremonię – i złożenie siedmiu obietnic. Na drodze rozsypanych jest siedem kupek ryżu – każda obietnica zostaje przypieczętowana przez przyszłego męża zniszczeniem nogą jednej kupki. W tym czasie siedmiokrotnie odśpiewuje się mantrę.

Oto siedem świętych obietnic małżeńskich w kulturze hindu:

1. Pan młody mówi: “om esha ekapadi bhava iti prathaman” co znaczy – “Będziesz mi oferować jedzenie i będziesz pomocna w każdy możliwy sposób. Będę cię kochać i zapewniać dobrobyt i szczęście dla ciebie i naszych dzieci.”
Panna młoda mówi w odpowiedzi: “dhanam dhanyam pade vadet” – “Odpowiadam za dom, gospodarstwo, finanse i wyżywienie.”

2. Pan młody: “om oorje jara dastayaha” – “Będziemy wspólnie chronić nasz dom i nasze dzieci.”
Panna młoda: “kutumburn rakshayishyammi sa aravindharam” – „Będę po twojej stronie jako twoja odwaga i siła. Cieszę się z twojego szczęścia. W zamian ty będziesz kochał mnie całkowicie.”

3. Pan młody: “om rayas santu joradastayaha” – „Oby wzrastał dobrobyt i bogactwo w naszej rodzinie i obyśmy właściwie starali się wykształcić nasze dzieci, aby żyły one długo w szczęściu.”
Panna młoda: „tava bhakti jako vadedvachacha” – „Przez resztę mego życia będę kochać wyłącznie ciebie, bo jesteś moim mężem. Każdy inny mężczyzna w moim życiu będzie drugorzędny. Ślubuję pozostać czystą.”

4. Pan młody: “om mayo bhavyas jaradastaya ha” – “Wniosłaś świętość do mego życia i dopełniłaś mnie. Bądźmy pobłogosławieni posłusznymi i dostojnymi dziećmi.”
Panna młoda: “lalayami cha pade vadet” – “Będę obsypywać cię radością od głowy do czubków palców i starać się zadowolić cię w każdy możliwy sposób.”

5. Pan młody: “om prajabhyaha santu jaradastayaha” – “Jesteś moim najlepszym przyjacielem i zawsze życzysz mi najlepiej. Wkroczyłaś w moje życie, by je uszlachetnić. Bądź błogosławiona.”
Panna młoda: “arte arba sapade vadet” – “Obiecuję kochać i uwielbiać cię, tak długo jak żyję. Twoje szczęście jest moim szczęściem, a smutkiem twoim jest mój smutek. Będę ufać ci i szanować cię i starać się spełnić wszystkie twoje życzenia.”

6. Pan młody: “Rutubhyah shat padi bhava” – “Teraz, gdy już przeszłaś ze mną sześć kolejnych stopni moje serce wypełnione jest wielkim szczęściem. Czy już zawsze będziesz wypełniać moje serce szczęściem w taki sposób?”
na co panna odpowiada: “yajna hom shashthe vacho vadet” – “Zawsze będę po twojej stronie.”

7. Pan młody: “Om sakhi jaradastayahga” – “Teraz jesteśmy mężem i żoną, stanowimy jedno. Ty jesteś mną a ja jestem tobą na wieczność.”
Oblubienica przyjmuje to oświadczenie i odpowiada: “Attramshe sakshino vadet pade” – “Teraz jestem twoją żoną. Będziemy zawsze kochać się, szanować i pielęgnować.”

Po złożeniu wszystkich siedmiu obietnic znowu odprawia się pudżę. Następnie pan młody ubiera przyszłej żonie na drugi palec nogi – zarówno lewej jak i prawej – po trzy srebrne jodavi – pierścienie na palce nóg. Mama jako mężatka nosi jodavi całe życie, tak jak i naszyjnik mangasutra oraz tikka i sidur na czole.

Potem całe towarzystwo kieruje się do domu , gdzie następuje uczta weselna.
W dniu ślubu nie je się mięsa ani ryb, a jedynie potrawy warzywne – mushroom curry, egg curry, ryż, daal, puri, kabuli chana, sałatki, lody, zimne napoje. W tym dniu nie ma we wsi żadnych ubogich, ani bogatszych, wszyscy goście są równo traktowani i każdy może przyjść posilić się i złożyć młodym życzenia. W sumie na weselu moich rodziców pojawiło się około 100 osób.

Następnego dnia dalej trwało biesiadowanie przez cały dzień i moja mamusia przygotowywała wszystko dla gości, przy czym pomagało jej około 15 osób – zarówno kobiet jak i mężczyzn. Tego dnia można już jeść mięso – prócz potraw warzywnych i słodkich dań przygotowano także potrawy z kurczaka, z koziny i smażone ryby.

Po zawarciu związku rodzice poszli do urzędu. Wizyta w urzędzie jest trzykrotna przy zawieraniu małżeństwa. Pierwszy raz przychodzi się przed ceremonią, by złożyć dokumenty młodych, którzy zawierają związek, drugi by potwierdzić zawarcie związku. Przy pierwszej i drugiej wizycie urzędnik zadaje młodym kluczowe pytanie – “Czy go/ją lubisz?”. Jeżeliby któreś z nich odpowiedziało przykładowo – “Nie, kocham inną!” – wtedy związek nie może być zawarty. Pytał o to samo mamę jak i tatę zarówno przy pierwszej, jak i drugiej wizycie. Trzecia wizyta jest już tylko po to, by odebrać dokument o zawartym związku małżeńskim.

Po ślubie mama zajmuje się domem, sprząta, gotuje i razem z tatą prowadzi sklep. Jej zwykły dzień zaczyna się o 5 rano. Sprząta dom, potem zmywa dom na mokro, sprząta kuchnię i toalety. Gotuje śniadanie dla całej rodziny oraz milk tea dla wszystkich. Potem idzie otworzyć sklep – nasza rodzina prowadzi dwa sklepy spożywcze i cała nasza rodzina dzieli się obowiązkami w tym interesie.

Na początku mieszkaliśmy w Kolam, razem z moim dziadkiem, ojcem taty. Kiedy jednak kolejny brat mojego taty ożenił się, dom zrobił się dla nas zbyt mały. Ja miałam wtedy 10 lat i przenieśliśmy się tu, do Patnem, gdzie mamy dom w pobliżu naszego sklepu.

Teraz czasy są inne i młodzież spotyka się w pubach i tee shopach zawierając potem love marriage – czyli tzw. związki z miłości. Ja nie chodzę w takie miejsca. Moja mama radzi, bym nie zwracała uwagi na chłopaków we wsi, lepiej poszukać dobrego męża później, gdy skończę studia i będę mieć swoja pracę. Wiem, że jeżeli zaczęłabym teraz interesować się chłopcami, moja nauka poszłaby dużo gorzej, a tak – byłam do tej pory przodująca wśród moich rówieśników.

Fakt, że przywiązanie do tradycji i ulokowanie decyzji na barkach rodziców nie jest tak złe, zostało udowodnione przez niskie współczynniki rozwodów wśród ułożonych małżeństw.

Artykuły powiązane

Zostaw komentarz

Войти с помощью: