O szczęściu i magii złudzeń

O szczęściu i magii złudzeń

W dzisiejszym świecie wiele różnych cudowności kusi nas by za nimi pójść i doświadczać SZCZĘŚCIA!

Szczęście – hasło magiczne, za którym idą miliony, szukając jego źródła niejednokrotnie w obietnicach różnych dostępnych współcześnie rzeczy.

Gadżety społecznego statusu

Najpowszechniejsze w naszym świecie teraz jest szczęście mające wynikać z otoczenia się dobrami materialnymi i siedzenia w miękkim fotelu z masażem przed plazmą z pilotem w ręku i ulubionym napojem na szklanym stole.

»  Czasy obecne: przemijanie odwiecznych wartości

Ten upragniony stan, w którym nie trzeba używać mózgowych komórek bo zewnętrzne czynniki zajmują się gospodarzeniem w naszym mózgu przy pomocy wirtualnej indoktrynacji jest obecnie najpopularniejszym ideałem jak świat długi i szeroki. Do tego celu większość zmierza latami pracy zarobkowej, by w końcu stwierdzić, że jednak ważne jest jeszcze zdrowie.

Zdrowie

Jego gwarancję zamierzamy uzyskać pokładając pełne zaufanie w obietnicach farmaceutycznych przedsiębiorstw i ich adwokatury, czyli rzeszy ekspertów medycznych wykształconych w duchu współczesnej nauki. Tak, nauka obecnie jest naszym największym guru i choć czasem sceptycznie patrzymy na kolejne doniesienia o tym, co stwierdzili naukowcy, to wciąż – ponieważ w sferze funkcjonowania naszego własnego ciała poruszamy się jak ślepcy – jedynym źródłem dobrej rady, kompetentnym autorytetem są doktorowie.

Nawet ludzie, którzy poszukują tzw. metod alternatywnych leczenia i życia w ogóle, ostatecznie wobec zdrowotnych trudności opierają się na szpitalnych diagnozach. Bezsprzecznie władza medyczna jest w naszym świecie wszechpotężna.

Znam osobę, która twierdzi, że wie, iż farmaceutyka niczego sensownego do organizmu nie wnosi, ale ją stosuje, gdyż czuje się zasugerowana indoktrynacja społeczną, a jej ciało w to wierzy.

Dlatego też od pierwszych dni życia podajemy człowiekowi różne specyfiki opracowane przez farmaceutów. Nasze ciała już od dzieciństwa programuje się na funkcjonowanie zgodnie z farmaceutycznymi dyrektywami: sygnały hormonalne, ciśnienie w górę, ciśnienie w dół, spanie na zawołanie i tym podobne regulacje i wydaje nam się, że w ten sposób zabezpieczamy się od problemów na starość.

»  Jak dbać o odporność bez apteki

»  Rozumienie siebie źródłem zdrowia

Zieloność

Osobiście bardziej dla mnie kusząca jest wizja podążania za iluzją życia w duchu natury – zamieszkać tam gdzie więcej zieleni, jeść raczej sałatę i tym podobne zielone produkty. Funkcjonowanie organizmu regulować przy pomocy popularnych zresztą ostatnio metod naturalnych, wymyślonych dawno temu przez innego typu uczonych, którzy dużo bardziej uważnie studiowali przyrodę i ciało ludzkie, dzięki czemu byli lepszymi znawcami natury rzeczy. Farmacja w tym systemie nie obowiązuje.

Ten sposób życia nie uzależnia mnie od kolorowych drażetek o tajemniczym składzie kupowanych w plastikowych pudełkach. Do tego zestawu dodaje się szereg nowoczesnych metod pracy z ciałem i umysłem, za którymi wielu podąża niestety często nie rozumiejąc ich esencji. Podobnie jest z postawą proekologiczną – ważnym elementem tego stylu życia. Tak jak inne sprawy, również rozumienie konieczności zachowania czystości swojego otoczenia gubi się gdzieś pomiędzy innymi hasłami i ważne jest już tylko jako temat do zaliczenia na lekcji w podstawówce.

Ale kto chce, ten potrafi – żyć po swojemu. To wciąż jednak jest dość nietrwałe źródło szczęścia. Ważnym jest oczywiście żyć w zgodzie z sobą i własnym „sumieniem”, a decyzja podążania własną ścieżką jest cenną rzeczą.

»  Satya znaczy Prawda

Euforia

W pierwszych trzydziestu latach życia wierzy się zazwyczaj w moc euforii, która ma nieść szczęście. Zabawa, impreza, szał to bezsprzecznie potężne źródło energii i samozadowolenia.

Niestety wielki odsetek bawiącej się młodzieży nie potrafi prawdziwie integrować się w tej radości z innymi istotami. Wyrazem tego jest współcześnie usankcjonowana metoda seksualnego samozaspokojenia. Masturbacja w dzisiejszych czasach jest nawet proponowana wkraczającym w dorosłość jako metoda samopoznania swojego ciała i sposób na szybkie osiąganie satysfakcji w świecie ciągłego deficytu czasu, w którym biegamy zbyt szybko, by widzieć bliskich. Teraz jeszcze wirtualne znajomości w sieciach społecznościowych – rzecz oczywista przecież wśród młodzieży – pogłębiają taki stan rzeczy.

»  Jak się nakręca seksualny amok młodego wieku

Wakacje

Kiedy pogoń za płcią przeciwną nieco spada, a status społeczny jest już uregulowany rozmiarem plazmy na ścianie naszej willi oraz wysokością gwarantowanego ubezpieczenia na życie, celem mającym zapewnić szczęście staje się leżak nad oceanem z obowiązkową palmą nad głową i takąże palemką w szklance z kolorowym drinkiem na wyciągnięcie ręki. Pożądana jest też obecność na leżaku obok ciała ludzkiego przeciwnej płci z ładnie ukształtowaną strukturą mięśni pod złocistego koloru skórą.

Co z tego, że połowa piewców takiego stylu życia nie potrafi przedłużyć błogostanu który miałby pojawić się w odpowiedzi na delikatny powiew oceanicznej bryzy… Jest przecież tyle problemów do przemyślenia, a poza tym jeszcze są wzajemne niespełnione oczekiwania… no i dlaczego ty zawsze tak robisz…

Duchowość

Jedną z ponadczasowych iluzji obietnicy szczęścia – odkąd historia udokumentowana przez nas pamięta – jest podążanie za boskim przewodnictwem. Mamy na świecie kilka największych systemów religijnych, mamy też kilka pomniejszych lub nowo powstałych. Ich przedstawiciele obiecują zazwyczaj tzw. szczęście wieczne, a czasem nawet też duchowy komfort życia doczesnego, który osobiście dla mnie stanowi wielką pokusę.

Duchowy komfort na teraz można łatwo osiągnąć powierzywszy swe życie wybranej instytucji duchowego przewodnictwa.

I tak w naszych podróżach spotkaliśmy wiele takich obietnic dostępnych do realizacji od zaraz, jeśliby ktoś zechciał. Hare Krishna z nieustającą euforią tańca i oddania; zamieszkanie w Auroville, gdzie nie troszczysz się o swój byt, tylko spokojnie pracujesz i masz wszystko zapewnione, a w słuszności twej ścieżki utwierdza cię wielowyznaniowa społeczność gromadząca się na czterdzieści minut w złotej kuli dla świętej obecności; rozmodlone życie z imieniem Boga na ustach w klasztorze Karmelitanek Bosych czy w innym silnie nawiedzonym zgromadzeniu; realizacja mahajanistycznego programu oczyszczania karmy wokół tysiącletniej stupy buddyjskiej, albo świadomej obecności tu i teraz w duchu japońskiego zen…

»  Podróż do tysiącletniej stupy buddyjskiej Bouddhanath

»  Hare Krishna: Ekananga i jej poszukiwanie szczęścia

Każdy z tych programów wydaje się być większą gwarancją szczęścia, niż wymienione powyżej oferty życia na emocjonalnej huśtawce.

Jakże więc podobne do siebie są te wszystkie pokusy i z której skorzystać? Taki wielki wybór! A pomimo tego większość mieszkańców tego świata tkwi w swoich karmicznych uwarunkowaniach nie mając pojęcia kim są, co kieruje ich postawą i nastrojem, oraz w jakim kierunku zmierza ich życie… chociażby to doczesne, jako jedyne, o którym być może coś wiemy.

Mamy więc bardzo szeroki wybór  -izmów – co komu pasuje i bardziej świeci. Każdy z podążających wybraną ścieżką przekonany jest o zwierzchnictwie jego drogi nad wszystkimi innymi, mając niewiernych za błądzących, lub za śmiesznych naiwniaków (co dotyczy poglądu tych piewców konsumpcyjnego stylu życia, wspomnianych na początku).

»  Technologia realizacji marzeń

Rzadko ktokolwiek z nas umie patrzeć i chłonąć. Bez komentarza. Żyć.

W refleksji 🙂 , Kalutara Beach, Sri Lanka

Artykuły powiązane

Zostaw komentarz

Войти с помощью: