Ile pamiętasz z dzieciństwa?

Ile pamiętasz z dzieciństwa?

Im bardziej człowiek staje się dojrzały, tym bardziej zmienia się jego stosunek do piękna…
Stopniowo z wiekiem uwaga odchodzi od świata zewnętrznego i coraz bardziej zanurza się w świecie własnych myśli.

Niewiele osób pamięta swoje pierwsze dni, miesiące, lata życia… Ale zdarza się, że niektóre fragmenty obrazów z dzieciństwa wciąż pozostawiają wrażenie na całym życiu.

Wyobraź sobie jak budząc się rano powracasz do swoich zmysłów, ale nieposłuszne oczy chcą jeszcze spać. Taka delikatna drzemka bez myślenia o pracy, bez najmniejszej troski. Myśli same w sobie jeszcze nie istnieją, a zmartwienia przyjdą kiedyś daleko, znacznie później…

» Jeśli chodzi o nowotwór… choroba strachu i wstrzymywanych emocji

I nagle pojawia się ktoś, kto narusza twój błogostan. To promień słońca, który podstępnie prześwieca przez powieki i zaczyna włączać fizjologiczne ochronne aktywności motoryczne. Oto ona – prawda życia w całej swej okazałości – rytm procesów bytu wdziera się do twojej świadomości.

W przyszłości nazwiesz ten rytm czasem i będzie on całkowicie cię pochłaniał. W międzyczasie pojedynczo, z przyzwoitym napięciem mięśni brwiowych, oczy kolejno otwierają się i… spontanicznie odwracasz się na bok uciekając od irytującego promienia słońca.

Powoli przypominasz sobie wielki świat i łapiesz nić przeszywającego cię zainteresowania działaniami na dzisiaj. Wstajesz i wkładasz szorty, wyskakujesz przez szeroko otwarte drzwi na świat. Najbardziej wciągającą rzeczą, która fascynuje i sprawia, że ​​zamarzasz w skupionym zdumieniu, są ogromne gałęzie z kwiatami brzoskwini i buczenie dziesiątek pięknych pasiastych stworzeń latających z kwiatka na kwiatek. Ale nie jest to płaski obraz z ekranu, ale prawdziwa objętość, która przejmuje wszystkie twoje zmysły.

Niesamowity widok i szczere zainteresowanie pozwala zobaczyć całe to prawdziwe piękno przez kilka minut bez jednej myśli. Ich po prostu nie ma…

I wiele lat później nagle okazuje się, że ludzie szukają duchowych nauczycieli i do końca życia modlą się lub medytują, aby przywrócić tę jasną wizję wczesnego dzieciństwa.

» Ekadashi – dzień dla siebie

Tymczasem ich ręce wciąż sięgają do małych szczeniąt i kociąt. Dzieci są takie słodkie, a dorastając… stają się tępymi bucami, które boją się spojrzeć w oczy.

Co się dzieje z biegiem czasu? Dlaczego ludzie tracą zdolność ładnego wyglądu? Dlaczego problemy i obowiązki powodują, że ludzie są samolubni, rozdrażnieni, powierzchowni i tchórzliwi?

» Rozłożenie tak zwanej psychologii na łopatki

Wydaje się, że nie jesteśmy już zwierzętami, które muszą walczyć o kawałek chleba… A może jednak? Ale w końcu jedni bardziej dbają o swój chleb powszedni i starają się jak najlepiej, podczas gdy inni mają szczęście i wszystko, co potrzebne, przychodzi bez większego wysiłku. Jaka niesprawiedliwość!

A może wręcz przeciwnie: właśnie jest to najwyższa sprawiedliwość?
A ten, kto jakimś cudem zachował wewnętrzną wizję tego bardzo dziecięcego piękna świata, otrzymuje od życia dary w postaci wewnętrznej pewności siebie, mocnej woli i przejrzystej świadomości na starość?

Ale oprócz osobistego dobrego samopoczucia istnieje również tak zwane zbiorowe podświadome samopoczucie. Nie bez powodu w religii krążą bajki o niebie i piekle.

» Bajka o złym i dobrym

Wiele osób, nie rozumiejąc praw życia, urządza sobie swoje własne piekło i nosi je ze sobą. To piekło nazywa się potem nawykiem i staje się naszym codziennym światem, w którym wychowujemy nasze dzieci. Tak rodzi się jęk ludzi, który nazywa się brzemieniem życia. I jeśli nie spotkasz w swoim życiu ludzi prowadzących jasne życie, nawet nie przyjdzie ci do głowy, że istnieje prawdziwe życie bez kłamstw i strachu.

» Satya znaczy prawda

W szkole dzieci uczą się porządku i posłuszeństwa, ale nikt nas nie uczy, czym tak naprawdę zwierzę różni się od człowieka. A to dlatego, że przeciętna norma relacji międzyludzkich zakłada obecność całego tego emocjonalnego piekła, w którym żyjemy.

Gdzieś tam, w zamkniętych celach klasztorów, te ideały wydają się istnieć, ale w prawdziwym życiu z jakiegoś powodu nie mamy do tego dostępu. Ani religia tego nie pokazuje, ani nauka. Żyjemy więc w tym co mamy, w tym co proponują nam nasi znajomi dookoła. Tylko w weekendy oglądamy w hollywoodzkich produkcjach prawdziwych – szczęśliwych, bądź nie – bohaterów.

I o dziwo, czy nikt tak naprawdę nie pamięta swego własnego dzieciństwa? Dla wielu wspomnienie szczęśliwego dzieciństwa jest jedyną wyspą żywego szczęścia w morzu chaosu współczesnych informacji.

Artykuły powiązane

Zostaw komentarz

Войти с помощью: